Co może dać dzień ciszy? O odpoczynku od mówienia, telefonu i ciągłego reagowania

ciszy

Czy zdarza Ci się czuć zmęczenie, mimo że „nic wielkiego” się nie wydarzyło? Nie było trudnej rozmowy, wielkiego kryzysu ani wyjątkowo ciężkiego dnia, a jednak pod koniec czujesz przeciążenie. Żyjemy w świecie, który niemal bez przerwy czegoś od nas chce. Telefon wibruje, ktoś pisze, ktoś o coś pyta.Coś trzeba sprawdzić, odpisać, zaplanować, skomentować, zdecydować. Nawet odpoczynek często odbywa się w towarzystwie bodźców: serialu, telefonu, rozmów, muzyki, przewijania kolejnych treści.

W takim świecie cisza może wydawać się czymś dziwnym. Niewygodnym, a czasem nawet trochę niepokojącym. A jednak to właśnie dzień ciszy może być jednym z najprostszych i najgłębszych sposobów na powrót do siebie.

Cisza jako odpoczynek od mówienia

Mówienie jest naturalną częścią naszego życia. Dzięki niemu budujemy relacje, wyrażamy potrzeby, dzielimy się tym, co ważne. Ale ciągłe mówienie, tłumaczenie, odpowiadanie i reagowanie również bywa obciążające. Ponieważ każda rozmowa wymaga uwagi. Każda odpowiedź uruchamia myślenie. Każde „co u Ciebie?” może otwierać kolejną historię, kolejne emocje, kolejne napięcia. 

Właśnie dlatego dzień ciszy może być łagodnym zawieszeniem potrzeby ciągłego komunikowania się. Przez chwilę nie trzeba niczego wyjaśniać, nie trzeba podtrzymywać rozmów ani szukać właściwych słów. Można po prostu być.

Dla wielu osób to doświadczenie okazuje się zaskakująco uwalniające. Kiedy przestajemy mówić, zaczynamy zauważać, ile energii na co dzień wkładamy w bycie dostępnymi, uprzejmymi, obecnymi dla innych. Cisza pozwala tę energię powoli odzyskać.

Odpoczynek od telefonu i nadmiaru bodźców

Telefon stał się dla wielu z nas przedłużeniem dłoni. Sięgamy po niego w kolejce, w autobusie, przy stole, przed snem, zaraz po przebudzeniu. Czasem nawet wtedy, gdy wcale nie chcemy niczego konkretnego sprawdzić. Dzień ciszy może być także dniem odpoczynku od ekranu, powiadomień, wiadomości, zdjęć, opinii i cudzych spraw. Od ciągłego przełączania uwagi. Od poczucia, że zawsze można jeszcze coś zobaczyć, przeczytać, sprawdzić.

Kiedy odkładamy telefon, na początku może pojawić się niepokój. Ręka odruchowo szuka urządzenia. Głowa podpowiada: „może ktoś napisał”, „może coś mnie omija”, „może powinnam/powinienem coś sprawdzić”. Ale po pewnym czasie zaczyna pojawiać się przestrzeń – zaczynamy widzieć więcej tego, co jest tuż obok: światło za oknem, ruch liści, smak herbaty, oddech, napięcie w ramionach, zmęczenie, którego wcześniej nie dopuszczaliśmy do głosu.

Cisza pomaga usłyszeć ciało

Na co dzień bardzo łatwo żyć „automatycznie”. Myśleć, analizować, planować, odpowiadać, decydować. Ciało ma wtedy po prostu działać: dowieźć nas do pracy, wykonać zadania, wytrzymać napięcie, nie przeszkadzać. Dopiero kiedy robi się cicho, zaczynamy je naprawdę słyszeć. Może pojawić się zmęczenie. Ciężar w klatce piersiowej. Ściśnięty brzuch. Napięta szczęka. Potrzeba ruchu albo przeciwnie – potrzeba położenia się i odpoczynku.

Dzień ciszy może pomóc wrócić do ciała nie przez wymaganie, ale przez zauważenie. Chodzi o to aby poczuć: „jestem spięta”, „jestem zmęczony”, „potrzebuję łagodności”.

Cisza nie zawsze jest łatwa

Warto powiedzieć to uczciwie: cisza nie zawsze od razu przynosi spokój.

Czasem najpierw przynosi niepokój. Pokazuje myśli, od których uciekaliśmy. Ujawnia zmęczenie, którego nie chcieliśmy poczuć. Wydobywa emocje przykryte działaniem, rozmową, telefonem albo obowiązkami. Właśnie dlatego dzień ciszy nie musi być idealnie spokojnym doświadczeniem. Nie chodzi o to, żeby nic nie czuć, nie myśleć i od razu wejść w głęboki relaks. Może być przestrzenią, w której możemy wreszcie dostrzec, jak naprawdę się czujemy.

Czasem właśnie to jest początkiem odpoczynku.

Co może dać dzień ciszy?

Dzień ciszy może dać coś innego każdej osobie. Może pomóc:

  • uspokoić przeciążoną głowę,
  • odpocząć od nadmiaru informacji,
  • zauważyć swoje potrzeby,
  • lepiej poczuć ciało,
  • pogłębić oddech,
  • zmniejszyć napięcie związane z ciągłym reagowaniem,
  • wrócić do prostoty,
  • spojrzeć na siebie z większą łagodnością,
  • doświadczyć obecności bez konieczności robienia czegokolwiek.

Dzień ciszy nie musi dawać gotowych odpowiedzi. Czasem daje coś znacznie ważniejszego: przestrzeń, w której wreszcie można usłyszeć pytania.

Czego potrzebuję?
Za czym tęsknię?
Co mnie przeciąża?
Jak brzmi mój oddech, kiedy przestaję się spieszyć?

Chwila ciszy w Oddechowie

W Oddechowie tworzymy przestrzeń dla osób, które chcą na chwilę wyjść z codziennego pędu, odpocząć od nadmiaru bodźców i wrócić do prostych rzeczy: oddechu, ciszy, ciała, natury i uważnej obecności. Prowadzimy odosobnienia, dni ciszy, wprowadzenia do medytacji i praktyki mindfulness, które pomagają łagodnie wyciszyć głowę, odpocząć od ciągłego reagowania i spotkać się ze sobą w spokojniejszym rytmie.

 Wystarczy ciekawość, otwartość i gotowość, by dać sobie chwilę prawdziwego odpoczynku.

Zapraszamy Cię na nasze wydarzenia!

Możliwość komentowania została wyłączona.