Modlitwa głębi, a Lectio Divina. Dwie drogi, jedna cisza.

modlitwa głębi

Są takie dni, kiedy człowiek nie ma już siły na kolejne słowa. Nawet na modlitwie. Siada, próbuje coś powiedzieć Bogu, ale w środku jest tylko zmęczenie, gonitwa myśli albo zwykła pustka. Są też inne dni: bierzesz do ręki Pismo Święte, czytasz jedno zdanie i nagle coś cię zatrzymuje. Jedno słowo zaczyna pracować w sercu. Nie jako informacja, ale jako zaproszenie.

Właśnie tutaj spotykają się dwie praktyki: modlitwa głębi i Lectio Divina. Jedna prowadzi przez ciszę. Druga przez Słowo. Obie mogą stać się drogą do głębszego spotkania z Bogiem.

Dwie praktyki, dwa rytmy serca

Lectio Divina oznacza dosłownie „Boże czytanie” albo „święte czytanie”. To starożytna praktyka modlitwy Pismem Świętym, mocno związana z tradycją monastyczną. Polega nie na szybkim przeczytaniu tekstu, ale na takim słuchaniu Słowa, aby stało się ono modlitwą i zaczęło przemieniać codzienność. 

Modlitwa głębi, znana też jako Centering Prayer, jest natomiast praktyką ciszy. Nie chodzi w niej o analizowanie tekstu, wyobrażanie sobie scen biblijnych ani wypowiadanie wielu słów. Thomas Keating, jeden z najważniejszych nauczycieli tej praktyki, pisał, że modlitwa kontemplacyjna jest otwarciem umysłu i serca na Boga „poza myślami, słowami i emocjami”, a modlitwa głębi ma pomagać człowiekowi współpracować z tym darem.

Podobieństwa: obie praktyki uczą słuchania

Na pierwszy rzut oka Lectio Divina i modlitwa głębi są różne. Jedna zaczyna się od tekstu. Druga od ciszy. Jedna angażuje wyobraźnię, myśli i serce. Druga uczy puszczania myśli. Ale ich kierunek jest podobny.

Obie praktyki uczą, że modlitwa nie jest tylko mówieniem do Boga – jest także słuchaniem.  Obie zapraszają do wewnętrznej uważności. Obie mogą pomóc człowiekowi przestać traktować Boga jak „temat do przemyślenia”, a zacząć doświadczać Go jako obecności.

Którą praktykę wybrać?

-> Gdy czujesz duchową „suchość”, zmęczenie słowami, przeciążenie bodźcami – modlitwa głębi może być jak odpoczynek w Bogu.

-> Gdy potrzebujesz światła, rozeznania, konkretnego Słowa, które pomoże ci spojrzeć na życie inaczej – Lectio Divina może pomóc otworzyć Ci serce.

Na koniec proste ćwiczenie:

Wybierz jeden krótki fragment (np. Psalm 46,11: „Zatrzymajcie się i we Mnie uznajcie Boga”.) Przeczytaj go powoli trzy razy.

Zapytaj siebie:

  • Które słowo mnie zatrzymuje?
  • Co ono mówi o moim obecnym życiu?
  • Jak chcę odpowiedzieć Bogu?
  • Czy umiem potem przez chwilę nic nie mówić?

Może właśnie w tym miejscu Lectio Divina i modlitwa głębi spotykają się najpiękniej: Słowo prowadzi do ciszy, a cisza pomaga usłyszeć Słowo.

Jeśli czujesz, że temat modlitwy głębi porusza coś w Tobie i chcesz doświadczyć jej nie tylko w teorii, ale także w praktyce, zapraszamy na czerwcowe odosobnienie w Oddechowie. Będzie to czas ciszy, zatrzymania i łagodnego wejścia w nauczanie Thomasa Keatinga – jednego z najważniejszych przewodników modlitwy głębi. Wspólnie będziemy poznawać jej sens, uczyć się prostych kroków praktyki i odkrywać, jak cisza może stać się przestrzenią spotkania z Bogiem.  

Możliwość komentowania została wyłączona.