Co robić, gdy podczas medytacji boli ciało?
To jeden z najczęściej pojawiających się problemów u osób rozpoczynających medytację.
„Chciałbym medytować, ale po 10 minutach bolą mnie plecy.”
„Nie potrafię usiedzieć po turecku.”
„Kolana zaczynają mnie piec i nie mogę się skupić.”
Jeśli brzmi to znajomo, mamy dobrą wiadomość – nie jesteś wyjątkiem. Co więcej, nie oznacza to, że medytacja nie jest dla Ciebie. Wiele osób wyobraża sobie, że „prawdziwa” medytacja wymaga siedzenia godzinami ze skrzyżowanymi nogami. To mit. Celem medytacji nie jest znoszenie bólu za wszelką cenę, ale rozwijanie uważności i obecności.
Dlaczego ciało boli podczas medytacji?
Najczęściej nie dlatego, że robisz coś źle! Po prostu nasze ciało nie jest przyzwyczajone do pozostawania przez dłuższy czas w jednej pozycji. Większość dnia spędzamy w ruchu lub zmieniamy ułożenie ciała niemal nieświadomie. Podczas medytacji nagle przestajemy się poruszać. Mięśnie stabilizujące zaczynają pracować, stawy pozostają długo w jednej pozycji, a napięcia, których wcześniej nie zauważaliśmy, stają się bardziej odczuwalne. Dodatkowo badania pokazują, że gdy kierujemy uwagę do wnętrza, zwiększa się świadomość doznań płynących z ciała. To, co wcześniej pozostawało w tle, staje się wyraźniejsze.
Nie musisz siedzieć po turecku
To chyba największy mit dotyczący medytacji. Pozycja lotosu czy siad skrzyżny wywodzą się z tradycji, w których ludzie od dzieciństwa spędzali dużo czasu na podłodze. Dla większości współczesnych Europejczyków nie jest to naturalna pozycja. Jeżeli siedzenie na podłodze powoduje ból, zmień pozycję. Nie jest to oznaka słabości ani „gorszej medytacji”.
Jakie są alternatywy?
1.Krzesło
To jedno z najlepszych rozwiązań. Usiądź stabilnie, oprzyj stopy o podłoże, a kręgosłup utrzymuj w naturalnym wydłużeniu. Nie musisz siedzieć sztywno – ważniejsze jest, aby ciało mogło się rozluźnić. W wielu ośrodkach medytacyjnych, również podczas wielodniowych odosobnień, uczestnicy korzystają właśnie z krzeseł.
2. Poduszka lub wałek
Czasami wystarczy usiąść kilka centymetrów wyżej. Poduszka medytacyjna unosi miednicę, dzięki czemu kolana opadają niżej, a kręgosłup łatwiej utrzymuje naturalną pozycję.
3. Ławka medytacyjna
Dla osób, które nie czują się komfortowo w siadzie skrzyżnym, świetnym rozwiązaniem może być ławka do medytacji. Pozwala ona odciążyć kolana i biodra, zachowując stabilną postawę.
4. Medytacja w pozycji stojącej
Nie każda medytacja musi odbywać się na siedząco. W niektórych tradycjach praktykuje się medytację na stojąco, zwracając uwagę na kontakt stóp z podłożem, oddech i równowagę.
5. Medytacja w ruchu
Jeżeli trudno Ci usiedzieć w miejscu, spróbuj medytacji podczas powolnego spaceru. To pełnoprawna forma praktyki obecna między innymi w tradycji buddyjskiej. Zamiast skupiać się na oddechu, obserwujesz każdy krok, ciężar ciała i kontakt stóp z ziemią.
6. Delikatna joga przed medytacją
Kilka minut łagodnego rozciągania często potrafi zdziałać więcej niż walka z bólem podczas samej praktyki. Dlatego wiele odosobnień rozpoczyna się krótką praktyką ruchową lub jogą.
7. Krótsze sesje
Pięć lub dziesięć minut codziennej praktyki jest znacznie lepszym początkiem niż jedna długa sesja zakończona frustracją. Z czasem ciało samo zacznie przyzwyczajać się do spokojnego siedzenia.
Na czym naprawdę warto się skupić?
Początkującym często wydaje się, że najważniejsza jest idealna postawa. W rzeczywistości znacznie ważniejsza jest jakość uwagi.
Możesz obserwować:
oddech,
dźwięki wokół siebie,
kontakt stóp z podłożem,
uczucie ciężaru ciała,
delikatne ruchy klatki piersiowej podczas oddychania.
Nie chodzi o to, aby nic nie czuć. Nie chodzi również o to, by siedzieć nieruchomo za wszelką cenę. Najważniejsze jest rozwijanie uważności, cierpliwości i łagodności wobec siebie.
Co mówi nauka?
Badania prowadzone nad praktyką mindfulness pokazują, że korzyści z medytacji wynikają przede wszystkim z regularności praktyki, a nie z przyjmowania konkretnej pozycji ciała.
Przeglądy badań wskazują również, że osoby rozpoczynające medytację często doświadczają zwiększonej świadomości doznań płynących z ciała. Samo pojawienie się dyskomfortu nie świadczy więc o tym, że praktyka przebiega nieprawidłowo.
Naukowcy podkreślają także, że dostosowanie pozycji do możliwości własnego organizmu zwiększa szansę na utrzymanie regularnej praktyki i zmniejsza ryzyko rezygnacji z medytacji.
Na zakończenie
Nie istnieje jedna „idealna” pozycja do medytacji. Istnieje natomiast taka, która pozwala Ci pozostać uważnym, spokojnym i życzliwym wobec własnego ciała. Jeśli potrzebujesz usiąść na krześle – usiądź na krześle. Jeśli lepiej medytuje Ci się podczas spaceru – zacznij od spaceru.
Najważniejsze jest nie to, jak wyglądasz podczas medytacji, ale czy jesteś obecny w tym, co właśnie się wydarza.